"Nudną" pracę przy biurku zamienił na kodowanie - historia Bartosza
Kodilla · 20.04.2018
"Mój kurs przebiegał bardzo sprawnie, miałem fajnego mentora który mnie we wszystkim wspierał."
Ze względu na konsekwencje zdrowotne Bartosz musiał znaleźć pracę "przy biurku". Z pomocą przyszła znajoma, która ukończyła wcześniej kurs Kodilli i od niej Bartosz dowiedział się, że może się przebranżowić w kilka miesięcy.
"Jeśli nie uczymy się czegoś nowego to tak naprawdę się cofamy."
Bartosz przed bootcampem zajmował się...gotowaniem :). Jest kucharzem z niemal 10-letnim doświadczeniem, które z pewnością nadal by powiększał, gdyby nie wypadek, który zweryfikował plany na przyszłość.
Upatrując w bootcampie szansę na zmianę pracy na mniej obciążającą fizycznie, Bartosz zdecydował się na kurs Frontend.
"Mój Mentor powiedział mi, że mogę do niego pisać o każdej porze."
Bartosz na początku kursu był przekonany, że rozmowy z Mentorem odbywają się twarzą w twarz i wymagają planowania dojazdów do siedziby Kodilli :).
Gdy już udało się go wyprowadzić z błędu, bardzo szybko znalazł wspólny język ze swoim Mentorem, ceniąc bardzo fakt, że mogli ze sobą porozmawiać nie tylko o programowaniu.
Bywało też tak, że Bartosz, zasiedziawszy się do drugiej - trzeciej w nocy, utknął na jakimś zagadnieniu i nie mógł ruszyć dalej. Pisał więc do Mentora, oczekując na odpowiedź dopiero kolejnego dnia. Okazywało się jednak, że Mentor był obecny na czacie i mógł pomóc rozwiązać problem od razu.
"Można powiedzieć, że Kodilla zmieniła moje życie."
Bartoszowi udało się ukończyć bootcamp z sukcesem. Zdobył staż w jednym z programów stażowych, i jak sam mówi, znaleźć zatrudnienie po bootcampie jest stosunkowo łatwo.
Zapytany o to, co dała mu Kodilla, odpowiada, że przede wszystkim odskocznię od choroby i problemów z nią związanych. Nauka nowych rzeczy i przekładanie nowo nabytych umiejętności na wizualne efekty daje mu mnóstwo satysfakcji i spełnienia.