Szukasz nowego zawodu? W tych branżach to Ty możesz dyktować warunki
Marek Zoellner · 16.12.2019
Już 56% firm działających na polskim rynku ma problemy ze znalezieniem pracowników. Brakuje przede wszystkim specjalistów w sektorze SSC/BPO, kłopoty mają też zakłady produkcyjne, firmy logistyczne oraz branża IT. To dobry czas na zmianę firmy, a nawet przekwalifikowanie się na całkiem nowy zawód.
Dobrowolna rotacja, czyli zmiana miejsca pracy w poszukiwaniu lepszych możliwości rozwoju, wyższych pensji i atrakcyjniejszych warunków, takich jak lokalizacja czy benefity pozapłacowe - to coraz częściej największa bolączka pracodawców. O specjalistów walczą m.in. firmy z branży IT, które starają się przyciągać programistów coraz lepszymi ofertami.
Jak wynika z raportu Antal, Asseco Business Solutions i Grupy Nowy Styl podobne problemy mają też przedsiębiorcy z sektora SSC/BPO (centra usług wspólnych - obsługa klienta, księgowość, zakupy), gdzie zanotowano wzrost takiej rotacji o 10 p.p. do 20% oraz consultingu i kancelariach prawnych - wzrost o 9 p.p. do 21%. Raport mówi również o IT, a także logistyce i produkcji przemysłowej, ale coraz więcej mówi się także o pracownikach fizycznych.
- Dobrowolna rotacja pracowników w 2019 roku. Częściowe dane z raportu Antal, Asseco Business Solutions i Grupy Nowy Styl:
W których zawodach brakuje pracowników?
Ten trend potwierdzają również inne analizy. Według Work Service problemy ze znalezieniem kadr deklaruje ponad 56% obecnych na polskim rynku firm. Z kolei z prognozy Trenkwalder wynika, że w najbliższych latach w Polsce zabraknie około 3-4 mln pracowników, a do 2050 roku liczba ta może wzrosnąć nawet do 10 mln.
Z raportu Trenkwalder dowiadujemy się, że największy popyt jest obecnie na specjalistów IT i programistów. W zestawieniu znaleźli się też przedstawiciele takich branż, jak m.in. operatorzy maszyn i wózków widłowych, elektrycy i elektrotechnicy, pracownicy produkcji i pracownicy fizyczni.
- TOP 10 stanowisk najtrudniejszych do zrekrutowania wg. Trenkwalder:
- Z tego samego raportu dowiemy się też, w jakich obszarach firmy odczuwają największy niedobór pracowników:
Trenkwalder wymienia kilka przyczyn, a wśród nich fale emigracji zarobkowej, rosnący kryzys demograficzny i wzrost liczby osób biernych zawodowo, czy wreszcie niedopasowanie szkolnictwa zawodowego do realnych potrzeb przedsiębiorców.
Z kolei Magdalena Rogóż z Kodilli dodaje, że problem dotyczy przede wszystkim specjalistów o wąskich kompetencjach i wysokich kwalifikacjach. - Widać to nie tylko w branży IT, ale także w wielu innych obszarach, które korzystają z nowych technologii i również potrzebują pracowników, którym nie są one obce.
Magdalena Rogóż dodaje, że potrzeby rynku pracy to sygnał dla wszystkich, którzy chcieliby coś zmienić w swoim zawodowym życiu.
- Umiejętności cyfrowe stają się niezbędnym elementem, bez którego coraz trudniej będzie sobie można poradzić na rynku pracy. Osoby, które chcą sobie zapewnić na nim lepszą pozycję, powinny inwestować w rozwój takich umiejętności. Zwłaszcza, jeśli już dawno temu skończyły szkoły, studia i pracują w innych zawodach niż marzyli - podsumowuje Magda.
Jedną z osób, które wzięły sobie do serca takie rady, jest Bartłomiej Sopecki. Po latach pracy w różnych miejscach, takich jak zakłady produkcyjne, budowy, a nawet pogotowie ratunkowe, Bartek został programistą. Jak to możliwe? Zobaczcie sami:
A jeśli i Ty marzysz o pracy na stanowisku programisty i chcesz spróbować swoich szans w branży IT, zacznij od prostego zadania:
